czwartek, 30 czerwca 2011
Emilka i książki

 

Nie wiem jeszcze zbyt wielu rzeczy o swoim dziecku - trudno zresztą wiedzieć wiele, kiedy ledwo co udało się minąć półmetek ciąży i ustalić, że będzie jednak Emilką a nie Adasiem (Adasia zostawiamy sobie na później). Ale jedno wiem na pewno - Emilka padnie ofiarą czytelniczej pasji swojego ojca, doprawionej miłością do ksiązek możliwie ładnie wydanych.

Dzisiejsze Letnisko Księży Młyn zainaugurowaliśmy wizytą w rozkładającej się dopiero księgarni, gdzie pierwszym, co mi się rzuciło na oczy była właśnie półka z przepięknie wydanymi książkami dla dzieci wydanymi przez wydawnictwo Dwie Siostry. Nie mogłem się oprzeć i musiałem kupić cały komplet. Wiem, że Emilka jeszcze nie bardzo wie, co to kotek i dlaczego nie powinien jeść szynki i ciasta, ale dowie się możliwie szybko, szczególnie że szanowna Współzamieszkała mówi, że jakoś na dniach dziecko zacznie normalnie słyszeć i należy do niego mówić dużo. 

Powstrzymałem się dopiero przy Gałce od łóżka z ilustracjami Szancera. Tak pięknie wydanej książki dla dzieci nie widziałem od dawna i tylko resztka zdrowego rozsądku nakazała mi zastopowanie portfela - podejrzewam, że najdalej do przyszłego tygodnia.

Czterdzieści złotych później zafundowałem sprzedającemu chłopakowi mały dysonans poznawczy, bo zapytałem jeszcze o sterylnie zapakowany w tekturę album Helmuta Newtona - jedyne 400 zł bez kilku i byłby mój. Sprzedawca nieco zbladł, zapakował dziecięce książeczki w papierową torbę i wydusił z siebie, że to chyba nienajlepsze zestawienie. 

Ponadto z wieści gminnych i innych - jako Fabrykancka otrzymaliśmy Punkt dla Łodzi (niestety bez pierwotnej dedykacji) i nawet wypadło mi się z tej okazji wraz z kolegami fabrykantami pobrylować chwilę na scenie na tle Włodka Adamiaka, Marcina Polaka, Małgorzaty Hanzl i reszty szacownego jury. Do tego szanowna Współzamieszkała zażądała koszulki od Fajnych Chłopaków (sztuk dwie) i udało nam się kupić obraz od Pan tu nie stał, ale o tym następnym razem, gdy dokupimy sobie do niego ramę z Ikei, co zamierzamy zrobić jutro przed wizytą w kinie samochodowym.

piątek, 19 marca 2010
Commodore rock

 

Jachcęjachcęjachcę - kto mi kupi na urodziny?

 

Ps - wiem, że to na 99,99% fejk, but still.