środa, 20 października 2010
Gojmucha czyli orgazm synkopowany

Raz na jakiś czas nie ma to jak kontrolne zerknięcie w paszczę Otchłani - wprost do referrali prowadzących do mojego blogaska. Podsłuchując sobie Generation Terrorists Manic Street Preachers odpaliłem Google Analytics i już na samym starcie wyskoczyło mi pytanie, czy członkowie zespołu Manic Street Preachers są gejami? Ciekawemu internaucie mogę odpowiedzieć, że nie wiem, nie sprawdzałem, bo nic mi do tego. Ale chyba nie. Pozostając w kręgach muzyczno-wokalnych: konserwator który śpiewa? I kto to do cholery jest ten Justin Bieber, który w dodatku nie ma kolan?

Inny internauta (albo internautka) postanowił na moim blogasku znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego pęka chleb przy pieczeniu? Nie mam niestety pojęcia, szczególnie, że chodziło o chleb wieloziarnisty, a ja wypiekam tylko żytni. Nie posiadam również przepisów na zupę z porów ani z soczewicy - aczkolwiek przepis na tę ostatnią można znaleźć w zeszycie mojej szanownej Wspólzamieszkałej. Nie znamy również przepisu na naleśniki meksykańskie ani na faszerowaną paprykę, ale mamy podejrzenia, że po niej ma się gorzkie wnętrze.

Za następnym pytaniem kryła się już cała tragedia. Internautka zapytała co ma robić kobieta która ma męża który się nię nie interesuje i z nią nie uprawia seksu? Droga internautko, z mojego blogaska się raczej tego nie dowiesz, ale może spytaj kolegi, który szukał czegoś, co się nazywa orgazm synkopowany.

Inny ciekawski internauta postanowił się koniecznie dowiedzieć czegoś o piosenkach o łowieniu ryb. Następnie o piosenkach podczas łowienia ryb, aby zakończyć na piosenkach o spuszczaniu się na twarz. Inny z kolei zakochany człowiek poszukiwał tu pięknych tekstów dla dziewczyny i tekstów pod zdjęcie ukochanej osoby - mam nadzieję, że to nie był ten sam wędkarz-erotoman.

Ponadto doliczyłem się osiemnastu zapytań o seks gejowski i potwierdzenia, że jednak nie jestem Żydem, a dokładniej jestem gojmuchą. Trochę szkoda, bo to mi rujnuje mój semicko-gejowski profil. Na koniec osobie poszukującej na moim blogasku miłych tekstów na poprawę nastroju polecam szybką zmianę blogaska na jakiś inny - to zdecydowanie nie jest miejsce dla Ciebie!

sobota, 03 lipca 2010
Poezja referalna* vol. 1

mam 40 lat
nie wiek jest najważniejszy
mój kraj najważniejszy
40 o cale to za mało

dziewczyny na rowerach
prostytucja świątynna
czajniczek pana russela
homofobia zdjęcia
tokio hotel nuty
włosy do twarzy
używam apture

tekst
o kłamliwym jarku
artykuł napisać, pieniądze zarobić
jezu miłości twej god save the queen

* Poezja referalna - coś co powstaje z odpowiedniego ułożenia fraz, jakie ludzie wpisywali w google i dzięki którym znajdowali mojego blogaska